
choćby los rzucał nim po całym świecie,
musi mieć gdzieś miejsce,
które jest dla niego prawdziwym domem,
bo nawet wędrowny ptak ma jedno miejsce,
do którego zdąża.
Hans Christian Andersen — Baśń mojego życia
zbyszekewelina.mojabudowa.pl - od 21-09-2010 blog czytało 2471, (wpisów: 5, komentarzy: 6) |
| Projekt domu: DOROTKA | autor: Paweł Piątka | zobacz budujących | zobacz w IGN Projekt | zobacz w Domfort |
| budynek: wolno stojący, parterowy z poddaszem z piwnicą | technologia: murowana | |
| Liczba blogów: | 5018 |
| Liczba wpisów: | 73717 |
| Liczba komentarzy: | 272718 |
| Liczba zdjęć: | 218235 |
| Użytkownicy online: | 242 |
we wrześniu 2010 już bez naszej pomocy (rodzice i rodzeństwo męża) zajęto się ścianami piwnicy i przygotowano je do zasypania ziemią.

tyle pracy i pieniędzy a teraz to wszystko będzie zasypane i ledwo będzie to widać z ziemi ;-)

widok od ulicy. jak widać kupa ziemi znacznie się zmiejszyła.
a więc lipiec 2010 wyglądał tak...

Kochany tata Stanisław na placu boju. Kopanie, kopanie i jeszcze raz kopanie...

Mój osobisty mąż tam na dole walczy z łopatą

długo to trwało i pracy co nie miara a upał dawał się we znaki i do tego komary (zaraz po powodzi)
.jpg)
dzielni mężczyźni nie poddawali się i walczyli bardzo wytrwale by osiągnąć zamierzony cel
.jpg)
widok bardzo miły dla moich oczu


w tle widać ulicę

a tutaj niezstąpiona i bardzo pomocna siostra mężą.
praca posunęła się na przód. Przygotowanie do wylania fundamentów i ławy fundamentowej

i oto i ona


ciąg dalszy przygotowywania zbrojenia. Naciąganie drutów i oczywiście bez wypadku się nie obeszło

jeden z dwóch niezastapionych braci mojego męża.

Kochany tata Andrzej na pierwszym planie

Widać wreszcie mury ;-)

Drugi niezastapiony brat męża wytrwale walczy przy betoniarce







widok z tyłu domu na ulicę którą zasłoniła wielka kupa ziemi


szalunki i stęple już prawie skończone





klatka schodowa z wyjściem z tyłu domu
Jesli chodzi o hydroizolację to na zdjęciach jeszcze jej nie ma ale jest już prawie w całości skończona i dopiero wtedy ziemia będzie zepchnięta pod ściany. Dziękuję Moniko że napisałaś, pozdrawiam Cię serdecznie i czekam na dalsze uwagi.
Mam nadzieje że mury wam się same będą pieły do góry ;)
Wtrące jeszcze swoje trzy grosze, a mianowicie co do tych suporeksów to OK, ale nie wiem jak wam doradził arhitekt ale widze u was trudne warunki gruntowe, występowanie gliny nie dość że zmniejsza nośność ław to jeszcze jest narażone na wysadzinowe działanie podczas mrozu ze zdjęć wynika że budynek w połowie będzie zasypany a połowa stoi bezpośrednio na powierzchni gruntu, nie jest to zbyt dobre rozwiazanie.
Poza tym wykonajcie drenaż od strony nasypu ograniczy to napór wody opadowej (wanna z gliny) na ściany z suporeksu co przedłuży jego żywotność o kilkadziesiąt lat...
Witam serdecznie wszyskich blogowiczów i gości a przde wszystkim tych co budują DOROTKĘ.
A więc...
...stało się zaczęliśmy realizować swoje plany i marzenia.
We wrześniu 2008 roku kupiliśmy działkę na której wybudujemy nasz domek.
W lutym 2009 zaczęła się długa droga związana z biuroktacją.
W sierpniu 2009 roku podjęliśmy jedną z najważniejszych decyzji w życiu i wybraliśmy projekt naszego domu - Dorotkę.
W styczniu 2009 wprowadziliśmy zmiany do wybranego przez nas projektu.
PARTER ze zmianami

PODDASZE ze zmianami

PIWNICE które zostały doprojektowane
We wrześniu 2009 zakupiliśmy zdecydowaną część materiału na budowę naszego domu.
W lipcu 2010 ruszyła wreszcie budowa...
Dalekie trzeba podejmować podróże, kochając swoje domostwo.
Guillaume Apollinaire — Gra w klasy








